Czemu Niemcy nie biorą kredytu z SAFE? Zdumiewająca odpowiedź polityka KO
SAFE to unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych oparty na wspólnym zadłużeniu, podobnie jak KPO. Polega na zaciąganiu przez część państw członkowskich UE pożyczek na cele obronne oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego. Polska ma wziąć prawie 44 miliardy euro. Pożyczki nie zamierzają natomiast zaciągać Niemcy. W tym jednak zakresie interesującą optykę przedstawił jeden z czołowych polityków KO. Czyżby Berlin nie uczestniczył w programie z innego powodu?
Czemu Niemcy nie biorą kredytu z SAFE?
W czwartek wieczorem Piotr Witwicki zapytał o tę kwestię w Polsat News europosła i byłego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Borysa Budkę. – Skoro ten program jest taki wspaniały, to dlaczego Niemcy do niego nie przystępują? – zacytował posła PiS Michała Wosia.
– No dlatego, że my walczymy o to, by jak najwięcej środków było dla Polski – odparł Budka. – Woś, który broni nagle Niemców? – zastanowił się
– On nie broni, tylko się zastanawia, skoro projekt jest taki fantastyczny dla każdego kraju to czemu my w nim będziemy chyba, a Niemcy nie – zwrócił uwagę dziennikarz.
– Dlatego, że wywalczyliśmy te środki, by wzmacniać Polską gospodarkę – przekonywał eurodeputowany. – Niech pan Woś póki jeszcze może, jedzie do Niemiec i zapyta – dodał.
Budka o prezydencie: Niech nie robi szopki
Na pytanie prowadzącego o to, czy prezydent powinien pytać o skutki i konsekwencje płynące z przystąpienia do unijnego programu, dotyczące m.in tego, że może to być narzędzie politycznego nacisku na Polskę, Budka oznajmił, że prezydent powinien wybrać lepszych doradców ekonomicznych.
Jego zdaniem, dyskusja na linii rząd-prezydent jest potrzebna, jednak skrytykował sposób prowadzenia debaty w tej sprawie przez głowę państwa. – Niech nie robi szopki z rzeczy, które są rzeczami poważnymi. To co wczoraj działo się na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, też pokazuje, że są tacy, co nie dorośli do tej roli – stwierdził.
Gość programu jest zdania, że w sprawach bezpieczeństwa Polski doradcy prezydenta pchają go "w ślepy korytarz, a on to podchwytuje". Budka stwierdził, że Nawrocki powinien na chwilę odciąć się od swoich współpracowników, zapoznać się dokładnie z argumentacją i dokumentami w sprawie SAFE i w razie potrzeby spotkać się z odpowiednim ministrem.
Budka powiedział, że możliwe zawetowanie ustawy przez prezydenta, jeżeli przejdzie przez Sejm, byłoby "dużym błędem".